Od dziesięcioleci naukowcy wiedzą, że Mars był kiedyś planetą znacznie bardziej wilgotną niż obecnie. Dowody wskazują na przeszłość z ciekłą wodą na powierzchni i gęstszą, bogatą w wodę atmosferą. Jednak krytyczne rozliczenie źródeł i strat wody ujawnia znaczną rozbieżność: nadal nie do końca rozumiemy, dokąd poszła cała marsjańska woda. To nie jest tylko pytanie akademickie. Zrozumienie losu wody na Marsie ma kluczowe znaczenie dla oceny, czy w przeszłości nadawała się do zamieszkania – czy mogło tam istnieć życie – oraz dla planowania przyszłych eksploracji człowieka.
Okres noachitów i rozbieżności w danych dotyczących wody
Między 4,5 a 3,7 miliarda lat temu, w okresie noahickim, na Marsie prawdopodobnie było wystarczająco dużo wody, aby pokryć planetę oceanem o głębokości 150–250 metrów. Aktualne szacunki dotyczące mechanizmów utraty wody – w tym ulatniania się atmosfery, wchłaniania przez skały i polarne czapy lodowe – uwzględniają jedynie kilkadziesiąt metrów utraconej wody. Obecnie pozostała woda na Marsie występuje głównie w postaci lodu i uwodnionych minerałów, co odpowiada globalnemu oceanowi o głębokości zaledwie 30 metrów.
Jak zauważa Bruce Jakoski z University of Colorado Boulder: „Jak przejść ze 150 metrów, odjąć kilkadziesiąt [metrów] i uzyskać 30 metrów? To jest niemożliwe”. Nawet skrajne scenariusze – maksymalizujące zyski i straty wody – nie mogą w pełni wyjaśnić tej rozbieżności. Sugeruje to zasadniczą lukę w naszym rozumieniu hydrologii Marsa.
Możliwe wyjaśnienia i pojawiające się teorie
Kilka teorii próbuje rozwiązać tę zagadkę. Niektórzy spekulują, że w przestrzeń kosmiczną wyparowało więcej wody, niż wcześniej sądzono. Inni sugerują ukryte złoża podziemnego lodu lub błędne interpretacje interakcji atmosferycznych. Jest prawdopodobne, że połączenie tych czynników wraz z niewykrytymi procesami przyczynia się do zaniku wody.
Ostatnie badania sugerują, że cykl hydrologiczny Marsa może radykalnie różnić się od cyklu hydrologicznego Ziemi. Eric Hiatt z Washington University w St. Louis sugeruje, że interakcje wód gruntowych z powierzchnią i atmosferą mogą nie odpowiadać modelom ziemskim. Bethany Ehlmann z Uniwersytetu Kolorado w Boulder sugeruje, że być może nie doceniamy ilości wody, która wciąż jest dzisiaj na Marsie.
Potrzeba bezpośrednich danych
Rozwiązanie tej zagadki wymaga czegoś więcej niż tylko modelowania. Jakoski twierdzi, że „to naprawdę wymaga zaangażowania ludzi w terenie”. Podczas gdy łaziki i orbitery w dalszym ciągu gromadzą dane, obecność człowieka na Marsie umożliwi bezpośrednią analizę geologiczną i bardziej szczegółową eksplorację podpowierzchni.
Niestety zarówno NASA, jak i SpaceX skupiają się obecnie na eksploracji Księżyca, więc załogowa misja na Marsa zajmie prawdopodobnie kilkadziesiąt lat. Na razie postęp będzie stopniowy i będzie opierał się na teledetekcji i analizie robotycznej. Trwają poszukiwania brakującej wody na Marsie, co świadczy o tym, jak wiele wciąż nie wiemy o naszej planetarnej sąsiadce.
Los marsjańskiej wody to nie tylko kwestia historyczna. Mówi o możliwości życia w przeszłości, żywotności przyszłych osiedli ludzkich i podstawowych procesach kształtujących ewolucję planet.





















