Upał powrócił. Ponownie.

0
9

Teraz jest gorąco. Nie tylko ciepło, ale prawdziwy „piekarnik”.

W najbliższy weekend Wielką Brytanię doświadczy kolejna fala upałów. Synoptycy już nie zgadują – temperatura z pewnością przekroczy 30°C.

Dla niektórych z nas to już trzeci raz w tym roku, kiedy termometr osiągnął niebezpieczny poziom. Męczące, prawda?

To właśnie tam upały dotkną najbardziej, a południowa i południowo-wschodnia Anglia odczują największy wpływ. Temperatura może tam wzrosnąć do 33°C. Jeśli mieszkasz dalej na północ, na przykład w South Yorkshire, możesz spodziewać się temperatury około 30°C. W pozostałych regionach pogoda będzie nieco łagodniejsza, szczególnie w regionach zachodnich.

Ta fala upałów nie będzie tak brutalna jak rekordowe wydarzenie pod koniec czerwca, ale jest pewien haczyk: potrwa znacznie dłużej. Mówimy o fali upałów, która może ustąpić dopiero w połowie miesiąca.

Kto jest winien? Wysokie ciśnienie atmosferyczne pochodzące z Azorów. W weekend uformuje się w całym kraju. Powoli, niemal niezauważalnie, temperatura zaczyna rosnąć. Poniedziałek będzie punktem zwrotnym. Następnie słupek rtęci będzie nadal rósł w Anglii i Walii, osiągając maksimum w połowie lub na końcu tygodnia.

Czy to odpowiada oficjalnej definicji? Może. Jeśli upały utrzymają się trzy dni z rzędu, oficjalnie wejdziemy w tryb fali upałów.

Mapa pogody daje jasny obraz. Najwyższe temperatury notuje się na południu i wschodzie Anglii. Temperatury w tych regionach znacznie przekroczą 30°C. Najwyższa temperatura w północno-wschodniej i wschodniej Szkocji spodziewana jest od 25 do 29°C. Wydawałoby się to całkiem przyjemne. Dopóki nie wzrośnie wilgotność.

Zachodnie Wybrzeże ma przerwę.

Bryza atlantycka będzie działać jak naturalny system chłodzenia, ograniczając temperatury w Lancashire, Parku Narodowym Lake District, zachodniej Szkocji i Irlandii Północnej do bardziej tolerowanego poziomu od 20 do 24°C.

Zatem istnieje wyraźna granica pomiędzy regionami przybrzeżnymi i śródlądowymi: ciepło na lądzie kontynentalnym i chłód w pobliżu morza.

Modele meteorologiczne pokazują, że nie jest to krótkotrwała epidemia. Większość wskaźników wskazuje, że upały utrzymają się do połowy lipca. Nie będzie zbliżony do rekordowego poziomu z czerwca ubiegłego roku, ale czas trwania ćwiczeń wpływa na organizm w takim samym stopniu, jak intensywność, gdy ciało zaczyna się męczyć.

Służby sanitarne już działają. Wielski Urząd ds. Bezpieczeństwa Zdrowia wydał żółte ostrzeżenia przed upałem dla dużych obszarów kraju.

Mówimy o następujących regionach:
– East Midlands
– West Midlands
– Anglia Wschodnia
– Londyn
– Południowo-Wschodnia Anglia
– Południowo-zachodnia Anglia

Ostrzeżenia wchodzą w życie od południa w sobotę i obowiązują do godziny 20:00 czasu brytyjskiego (BST) w sobotę 11 lipca. Ostrzeżenie jest proste: ryzyko dla zdrowia wzrasta. Przede wszystkim dla grup szczególnie wrażliwych: osób starszych i osób cierpiących na choroby przewlekłe. Udar cieplny to nie tylko dyskomfort, ale i niebezpieczny.

Swoją drogą, czy wiesz, co dokładnie oznacza fala upałów w Wielkiej Brytanii?

Kryteria są szczegółowe: co najmniej trzy kolejne dni, w których maksymalne temperatury osiągają lub przekraczają progi regionalne. Wartości te różnią się w zależności od kodu pocztowego. Dla większości kraju próg ten wynosi około 25°C. W przypadku Londynu i południowego wschodu próg jest wyższy, bliższy 28°C, ponieważ w tych regionach często się ociepla, a sytuację uważa się za krytyczną tylko wtedy, gdy odczyty są naprawdę poważne.

W takich okresach ryzyko chorób cieplnych dramatycznie wzrasta. Zwłaszcza jeśli na początku Twoje zdrowie nie jest zbyt dobre.

Słońce wychodzi zza chmur, chmury ustępują. A przez kilka dni możemy tylko czekać, aż upały opadną.