Sting ponownie w centrum skandalu. Ponownie.
W 2025 roku Andy Summers i Stuart Copeland pozwali swojego byłego kolegę z zespołu. Twierdzili, że Sting jest im winien miliony dolarów. Przyczyna? Ustna umowa o podziale dochodów ze wspólnych hitów.
Głównym autorem tekstów był Sting. To nie jest tajemnica. Jednak Summers i Copeland argumentowali, że przychody ze przesyłania strumieniowego i pobierania nigdy nie zostały prawidłowo obliczone. Poczuli się pominięci.
Potem przyszedł rok 2026. Sting zapłacił im historyczne tantiemy w wysokości 800 000 dolarów.
To brzmi jak rozwiązywanie konfliktów. Ale to nieprawda.
Spór dotyczący umowy ustnej
Dlaczego ta sprawa w ogóle trafiła do sądu?
Summers i Copeland nalegali na zawarcie ustnego porozumienia. Wierzyli, że cała trójka zgodziła się po równo dzielić wpływy z piosenek zespołu. Sting nie napisał każdej piosenki sam. Potrzebował rytmu. Potrzebował gitary.
„Przychody ze strumieniowego przesyłania danych i pobierania nigdy nie zostały prawidłowo obliczone”.
Ale Sting zawsze uważał piosenki za swoją główną własność. Tak właśnie działała Policja przez dziesięciolecia. To działało, dopóki pieniądze nie stały się duże. I stały się bardzo duże.
Opłaty za transmisję strumieniową: cyfrowa kopalnia złota
O jakiej kwocie mówimy?
O milionach.
To właśnie zarzucali powodowie. Wskazali na niekończące się przesłuchania. Pliki do pobrania. Era cyfrowa zmieniła „Every Breath You Take” w wieczną dojną krowę.
Czek na 800 000 dolarów z 2026 roku to dopiero początek. Przynajmniej tak widzą sytuację Summers i Copeland. Twierdzą, że jest to kwota niewielka w porównaniu z tym, co powinni zapłacić.
Czy 800 000 dolarów to ugoda czy obraza?
Czy policja rzeczywiście podzieliła się po równo dochodami?
Które części katalogu zespołu generują największe przychody?
Pewnie trafione. „Wiadomość w butelce”. „Roksana”. „Każdy oddech, który bierzesz”.
Sting napisał tekst. Często komponował melodie. Ale perkusja Copelanda wyznaczała rytm. Gitara Summersa dodała tekstury. Bez nich te piosenki byłyby po prostu balladami fortepianowymi.
Twierdzenie o ustnym porozumieniu sugeruje co innego. Historia, w której cała trójka była partnerami. Nie tylko członkowie zespołu.
Płatność Stinga za 2026 r. potwierdza pewien dług. Nie rozpoznaje jego pełnego rozmiaru. Summers i Copeland nadal uważają, że matematyka jest błędna.
Dlaczego to ma teraz znaczenie
Żyjemy w 2026 roku. Pozew został złożony w 2025 roku.
To nie jest tylko kłótnia trzech bogatych muzyków. To kwestia tego, jak postrzegamy starsze zespoły. Myślimy o nich jako o całości. O, trio. Jednak rzeczywistość prawna jest często znacznie bardziej złożona.
Kto jest właścicielem utworu? Do autora? Wykonawca? Etykieta?
Policja już dawno się rozpadła. Ale pieniądze wciąż napływają. A ludzie, którzy pomogli w zdobyciu tych pieniędzy, chcą swojej części.
Dla większości ludzi 800 000 dolarów to dużo pieniędzy. Dla legend rocka? To może być drobnostka. Może to być tylko ułamek tego, co powinni płacić.
Summers i Copeland wciąż czekają na resztę.
Może dostaną


















