Ponad setka najbystrzejszych umysłów Wielkiej Brytanii narysowała czerwoną linię.
Artyści, pisarze i naukowcy żądają od rządu zaprzestania strat. Chcą uratować Jodrell Bank. Nie z nostalgii, ale dlatego, że widzą, że tania księgowość wymazuje przyszłość.
Na liście sygnatariuszy apelu znajdują się New Order, kanadyjski astronauta Chris Hadfield i laureat poety Simon Armytage. Imiona to te, które mają znaczącą wagę kulturową i intelektualną. Ich cel? Nowy premier Andy Burnham. Chcą, żeby uratował obserwatorium kosmiczne, zanim będzie za późno.
A teraz sytuacja wygląda dokładnie tak.
Błąd w wysokości 2,8 miliona funtów
Oto brutalna prawda: brytyjskie badania i innowacje (UKRI) nagle odcięły finansowanie.
W zeszłym tygodniu ogłosili wycofanie środków z sieci e-Merlink. To układ krwionośny codziennej pracy Jodrell Bank. Umowa wygasa w marcu 2028 roku, ale licznik już się liczy. Jakie są oszczędności? Marne 2,8 miliona funtów rocznie.
W liście do Burnhama, sekretarza biznesu Jonathana Reynoldsa i kierownictwa UKRI uznano tę decyzję za głupią. Być zwięzłym oznacza niedoceniać.
Wyłączenie e-Merlink nie będzie jedynie korektą budżetu. To nas oślepi.
Teleskop Lovella, gigant budowlany wpisany na listę I kategorii, który monitoruje niebo, to coś więcej niż tylko relikt. Jest to centrum globalnego projektu mającego na celu mapowanie pierwszych miliardów lat naszego wszechświata. Nagrał lot Sputnika w 1957 roku. Zajmuje się badaniem powstawania gwiazd, galaktyk i planet poza naszym Układem Słonecznym. Nie można wyłączyć swoich najcenniejszych oczu i nazwać tego „rozsądnym”.
„Uważamy, że wyłączenie tego, aby zaoszczędzić zaledwie 2,8 miliona funtów rocznie, jest głupie i niefortunne”.
Konsekwencje będą natychmiastowe i poważne. Bez nowych funduszy nadzór w Jodrell Bank w Cheshire zostanie wstrzymany.
Zniknie 28 stanowisk pracy. Prawie 3000 badaczy utraci dostęp. Oto koszt ludzki błędu w tabeli. A to dopiero początek.
Fala zwolnień na całym froncie
To nie dzieje się w izolacji. Roczny budżet UKRI wynosi około 10 miliardów funtów. Rada ds. Badań Naukowych i Technologicznych (STFC) z pewnością znajduje się pod presją. Koszty gwałtownie rosną. Rosną rachunki za prąd. Rosną koszty osobowe. Kursy wymiany walut w przypadku współpracy międzynarodowej pochłaniają budżety.
Ale STFC musi oszczędzać pieniądze, a nie amputować kończyny.
W zeszłym tygodniu cięcia dotknęły dziesiątki innych projektów. Obserwatorium Rubin w Chile, które właśnie rozpoczęło największe w historii badanie astronomiczne z udziałem Wielkiej Brytanii, zostało obcięte o 20%. Badanie Next-Generation Transit Survey, które poszukuje ziemskich układów słonecznych, uzyskało 45% trafienia.
Wielka Brytania również całkowicie wycofuje się z projektu Teleskopu Horyzontu Zdarzeń. No wiecie, ten, który sfotografował czarną dziurę w centrum Drogi Mlecznej.
Na horyzoncie grozi utrata około 800 miejsc pracy. Upadek brytyjskiej infrastruktury naukowej, którego odbudowa zajmie dziesięciolecia. A może nigdy.
Globalna scena czeka
Jodrell Bank to nie tylko lokalny aktywo. Jest to obiekt wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest to największy radioteleskop w Wielkiej Brytanii. I tu właśnie mieści się siedziba Obserwatorium Kilometrów Kwadratowych (SKAO).
To projekt o zasięgu globalnym, zakrojony na szeroką skalę. Siostrzane teleskopy w Republice Południowej Afryki i Australii Zachodniej budują zestaw. Cel? Mapowanie początków wszechświata.
Jeśli Jodrell Bank zostanie zamknięty, gdzie będzie mieściła się siedziba SKAO? Obok największej na świecie nieużywanej anteny radiowej?
W liście zadano bezpośrednio retoryczne pytanie: Czy chcemy, aby nasze największe odkrycia były ogłaszane z boku własnego dziedzictwa?
„Czy naprawdę chcemy, aby odkrycia SKAO były ogłaszane z centrali znajdującej się obok największego na świecie nieużywanego radioteleskopu?”
Nie chodzi tylko o dumę. Chodzi o znaczenie. Obserwatorium przyczynia się do bezpieczeństwa globalnego. Tropi kosmiczne śmieci. Monitoruje niszczycielskie rozbłyski słoneczne. Obserwuje satelity i asteroidy. To nie są akademickie luksusy. Jest to praktyczna konieczność dla kraju żyjącego na niskiej orbicie i poza nią.
Dlaczego jest to teraz ważne?
Rzecznik STFC twierdzi, że „przeprowadzili dokładny proces ustalania priorytetów”. Mówią, że koncentrują inwestycje na obszarach zapewniających „najwyższą długoterminową siłę naukową”.
Ale czy możliwe jest ustalenie priorytetu wyjścia ze stanu nieistotności?
Kiedy odcinasz infrastrukturę umożliwiającą odkrywanie, przestajesz odkrywać nowe rzeczy. Stajesz się konsumentem danych innych osób, a nie ich producentem. To niebezpieczne miejsce dla kraju G7.
To, o co proszą artyści i naukowcy, nie jest czekiem in blanco. Proszą o pilne finansowanie, aby zapewnić nieprzerwane świadczenie wyjątkowych i niezbędnych usług Jodrell Bank. Chcą, żeby światło było włączone. Chcą, żeby ich oczy pozostały otwarte.
Wybór jest pomiędzy oszczędnościami 2,8 miliona funtów rocznie a utrzymaniem wiodącej pozycji Wielkiej Brytanii w badaniach kosmicznych.
Czy rząd powinien dokonać takiej wymiany?
Atrament na liście jeszcze nie wysechł. Zbliża się termin 2028 roku. Ale okno na realne działania szybko się zamyka. Jeśli Burnham i Reynolds nie znajdą teraz rozwiązania, Jodrell Bank stanie się czymś więcej niż tylko pomnikiem dawnej świetności. To będzie grób.
A cisza, która nastąpi, będzie ogłuszająca.





















