2016 21 lipca na ekranach BBC America pojawia się dziwny, porywczy i niezwykle uczciwy człowiek. Nazywa się Phobie Waller-Bridge. Narodziny Fleabaga.
Zajęło to trzy lata. Dwanaście odcinków. A w finale przeszła do historii, otrzymując statuetkę nagrody Emmy w kategorii „Najlepszy serial komediowy”. Kiedy 8 kwietnia 2019 roku wyemitowano ostatni odcinek, widzowie musieli się przygotować nie tylko na śmiech, ale i na płacz. Dlaczego? Ponieważ ten serial wyszedł poza etykietę „komedia”. To arcydzieło napisane przez kobietę, zagrane przez kobietę i wyreżyserowane przez kobietę.
Czy zatem warto obejrzeć Fleabag? Dlaczego tak dużo się o nim mówi? Oto, co powinni wiedzieć ci, którzy szukają zagranicznego serialu.
Postać rozmawiająca z widzem
Osobliwością serialu jest nie tylko śmiech. To kruche, czasem niepokojące, ale zawsze fascynujące połączenie, jakie Fleabag nawiązuje z widzem. Postać stworzona przez Phoebe Waller-Bridge nieustannie patrzy prosto w kamerę, opowiadając o swoich życiowych upadkach i pełnych pasji związkach.
„Jednym z najlepszych bohaterów świata jest ten, który krzywdzi siebie najbardziej.”
Widoki te nie są jedynie urządzeniem technicznym. Czynią widza współwinnym. Wciągają cię w współudział.
Obsada i postacie
Seria rozwija się poprzez chaotyczną strukturę rodziny otaczającej Phoebe.
- Fobiczny Waller-Bridge: Główna rola. Pchła. Chaotyczna kobieta poszukująca wolności seksualnej i doświadczająca głębokiej samotności.
- Sian Clifford: Claire. Siostra Fleabag. Bardziej spokojny, pozornie „normalny”, a tak naprawdę niosący głębokie rany. Ich związek w całej serii zostaje albo zniszczony, następnie przywrócony, a następnie ponownie zniszczony.
- Brett Gelman: Chrześniak. Nowy kochanek Fleabaga. Atrakcyjny. Spokój. Trudno mu jednak dopasować się do złożonego świata Fleabag.
- Olivia Colman: Kobieta. Miłość, która zmieniła pierwszy sezon Fleabag. Psycholog. Zimno. Głęboko.
- Bill Paterson: Ojcze. Spokój. Inżynier. Bardziej zrównoważony niż pozostali członkowie rodziny.
- Kristin Scott Thomas: Matka. Trudny. Zdystansowany. Obraz matki mającej trudności z wyrażaniem swoich uczuć.
Dlaczego warto wybrać Fleabag?
W rosyjskojęzycznych wyszukiwarkach rośnie liczba zapytań typu „fabuła serialu Fleabag” lub „kolejność oglądania Fleabag”. Ponieważ
Fleabag sezon 2: Dwa lata różnicy, które wszystko zmieniły
Phoebe Waller-Bridge nie zaczynała od zera. Zaczęła od sceny. Fleabag był surowym, jednoosobowym przedstawieniem, które zaczęło się jako jednoosobowe przedstawienie i zakończyło w określony sposób. Pierwszy sezon telewizyjnego serialu doskonale odzwierciedlał tę konkluzję. Przedstawienie zatrzymało się w miejscu, w którym zostało przerwane.
Potem przyszedł drugi sezon.
Spektakl znalazł swoich odbiorców. Stało się fenomenem. Ale Waller-Bridge stanął przed problemem. Trajektoria postaci w sztuce nie była odpowiednia, aby historia mogła być kontynuowana. Wiedziała, że pierwszy sezon był idealnym strzałem, ale drugi sezon potrzebował nowego kierunku.
To nie jest łatwe przejście.
„Nie sądzę, że charakterystyka bohaterów oryginalnego serialu nadaje się na drugi sezon”.
Waller-Bridge spędziła ponad dwa lata na poszukiwaniu właściwej historii. Nie miało to na celu rozwijania fabuły. Chodziło o uhonorowanie pamięci bohatera i posunięcie jej do przodu. Różnica pomiędzy porami roku przekracza czas produkcji. To twórcze niezdecydowanie. Trudno znaleźć prawdę tak przejmującą jak oryginalny monolog.
Większość seriali chce wykorzystać sukces. Fleabag tego nie zrobił. Czekał. Spędziłem 24 miesiące w zawieszeniu, zanim pojawił się następny rozdział.
Dlaczego to trwało tak długo? Bo zrobienie czegoś źle jest gorsze niż nie zrobienie tego wcale.
Dlaczego drugi sezon Fleabag zmieni wszystko
Pierwszy sezon Fleabag nie wzbudził większego zainteresowania. To mała, nerwowa komedia, którą niektórzy widzowie całkowicie przeoczyli lub zapomnieli, zanim jeszcze pojawiły się napisy końcowe. Tak rozpoczął się rok 2019. Drugi sezon nie pozostał w cieniu. Wysadził ekrany. Nagle wszyscy zaczęli mówić o sprzątaczce ze złamanym sercem i niesamowitą mądrością.
W jaki sposób serial reklamowany wyłącznie jako „komedia o płci” może przekroczyć tę cienką granicę i dotrzeć do publiczności na całym świecie? To nie powinno zadziałać. Założenie to wydaje się wąskie. Ale Fleabag nie tylko działa. On dominuje.
Spektakl zamienia czwartą ścianę w rozpoznawalność i tworzy intymność, która wydaje się niebezpieczna. Po prostu nie zauważaj swoich błędów. Jesteś wspólnikiem przestępstwa. To poczucie wspólnej winy jednoczy ludzi. Płeć nie ma tu nic do rzeczy. To opowieść o chaotycznej, nieubłaganej rzeczywistości, w której próbujemy przezwyciężyć żal, udając, że wszystko jest w porządku.
Potwierdzenie od Emmy
O sukcesie decydują nie tylko oceny. Wynika to ze świadomości branży. Nagrody Emmy nie przyznają statuetek w celu przyciągnięcia określonej publiczności. Są nagradzani za doskonałość. Negatywistów uciszyono, gdy Fleabag zgarnął główne nagrody.
Scenariusz, reżyseria, gra aktorska – to wszystko składa się na coś niezaprzeczalnego. Phoebe Waller-Bridge nie tylko zdobywa nagrody. Na nowo zdefiniowała, co może osiągnąć komedia stworzona przez kobiety. Spektakl pokazuje, że specyfika staje się uniwersalna. Zagłębiając się w chaotyczne życie jednej kobiety, rzuca światło na szeroki wachlarz ludzkich doświadczeń: stratę, miłość i złe decyzje.
“To nie jest komedia o kobietach. To jest komedia o ludziach. Ona jest po prostu o wiele bardziej interesująca.”
Drugi sezon nie jest tylko kontynuacją pierwszego; przekroczyliśmy to. Ci, którzy przegapili pierwszy sezon, rzucili się, aby uzupełnić luki, przyciągnięci szumem i emocjonalnym wpływem. Program stał się kamieniem probierczym kultury, omawianym w biurach, podcastach i salonach na całym świecie.
Zdobycie nagrody Emmy to zaszczyt, ale prawdziwa wygrana to rozmowa. Fleabag zmusza nas do ponownej oceny sposobu, w jaki kategoryzujemy treści. Seks nie ogranicza atrakcyjności, jeśli emocje są wystarczająco surowe. Ten program nie prosił o pozwolenie na szerszą publikację. Istnieje takie, jakie jest: intensywne i głębokie, a widzowie muszą to zobaczyć.
Pozostaje pytanie: w jaki sposób monolog wewnętrzny jednego bohatera może urzeczywistnić się z taką siłą? Odpowiedź kryje się w przerwach między wierszami. Przerwa. Wzrok. Kamera przybliża jego twarz, gdy żartuje, ale jego serce pęka.
Dlaczego scenariusz „Flybag” u każdego działał inaczej
Phoebe Waller-Bridge nie tylko napisała serial. Stworzyła przestrzeń, w której można było pokazać światu chaotyczny, brzydki i zabawny wewnętrzny świat kobiet po trzydziestce. To było uniwersalne. To uniwersalne.
Większość seriali o psychologii kobiet więzi je we własnej bańce izolacji. Patrzysz na nie i myślisz: to jej problem, nie mój. Flybag jest odwrotnie. Porusza pewne tematy często uważane za tabu, takie jak seksualność kobiet, zawód miłosny i niezręczne relacje, a także usuwa poczucie wstydu. Scenariusz jest bardzo ostry i przełamuje bariery związane z płcią. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety śmiali się równie mocno. Nie śledzą jedynie podróży jednej kobiety. Rozumieją, że w każdym z nich panuje chaos.
Sekret polega na tym, żeby nie być „rozpoznawalnym”. To jest uczciwość. Surowe, niefiltrowane i brutalnie zabawne.
Waller-Bridge rozumie, że rzeczy, które robimy w ciemności – poczucie winy, pragnienia, samosabotaż – nie są uwarunkowane płcią. Oni są ludźmi. Odmawiając zatarcia wad swojej bohaterki, pozwoliła widzom wyświetlać na ekranie swój wewnętrzny monolog. W jej potknięciach widzisz swoje własne błędy. W jej ciszy czujesz swoją samotność.
Nie chodzi o tworzenie bohaterek dla kobiecej publiczności. Chodzi o udowodnienie, że wewnętrzne historie kobiet zasługują na globalną uwagę. Komedia działa, bo ból jest prawdziwy. Seks jest prawdziwy. Porażka jest prawdziwa. Kiedy zaakceptujesz, że nieporządne chwile są czymś normalnym, śmiech stanie się wspólnym doświadczeniem.
Dlatego postać zapada w pamięć. Nie dlatego, że była idealna. Ponieważ jej osobliwa dysfunkcja jest jednocześnie bolesna i zabawna.
Za kulisami Fleabag dzieje się prawdziwa magia. Twórcą i główną gwiazdą jest z pewnością Phibby Waller-Bridge, ale obsada drugoplanowa jest równie imponująca. Sian Clifford wnosi do postaci Claire przejmujący i wzruszający człowieczeństwo. Ich chemia z Fleabagiem przypomina mniej więź brat-siostra, a bardziej pakt wzajemnego zniszczenia. Hugh Skinner gra odnoszącego sukcesy architekta, a Brett Gelman gra jej męża z niesamowitym uśmiechem. Bill Patterson w cichy i bolesny sposób ucieleśnia postać ojca. Olivia Colman gra matkę księdza i dodaje głębi tematowi grzechu religijnego. Ben Aldridge kończy kluczowy związek.
Sposób, w jaki ten program trafił na nasze ekrany, jest równie niezwykły, jak jego ton. Nie pojawił się on na stronie głównej światowego giganta streamingowego. Po raz pierwszy został wyemitowany w BBC Three. Następnie przeniósł się do BBC Two. Było to strategiczne posunięcie, które rozszerzyło jego wpływy, nie narażając przy tym jego niezależnej duszy. Dla amerykańskich widzów ta droga prowadziła do Amazon Prime Video. Platforma ta stała się głównym ośrodkiem dla wielu widzów oglądających program. Strategia dystrybucji jest ważna. Określa oczekiwania. Dzięki temu każdy odcinek wydaje się wydarzeniem.
Ton, który definiuje Fleabag
To jak chodzenie po linie. W pewnym momencie możesz śmiać się z chaosu. Następny – śmiej się ze wszystkiego. I nagle kłamiesz, patrzysz w sufit i nie rozumiesz, dlaczego płaczesz. Krytycy i widzowie debatują nad tym od lat: co jest lepsze – komedia czy dramat? Odpowiedź nie jest binarna. To jest synteza.
W ciągu zaledwie dwóch sezonów twórcy serialu zrobili coś więcej niż tylko zrównoważenie szali. Topili je.
Fleabag nie tylko przekazuje emocje bohaterów. Wrzuca cię do swojej głowy.
To tajemnica. Już nigdy nie zobaczymy na ekranie głównej bohaterki, granej przez Phoebe Waller-Bridge. Zaczynasz czuć się jak osoba siedząca po drugiej stronie łóżka. Czwarta ściana nie tylko została zniszczona; zniknęła. Twój wewnętrzny monolog staje się Twoim własnym głosem.
To nie tylko dowcipny list. To jest zanurzenie psychologiczne. Nie patrzysz na ból. Żyjesz tym. Kiedy zostaje osiągnięta granica tolerancji? Boli jeszcze bardziej, bo rozumiesz ból kryjący się za żartem.
Dlaczego miałbyś obejrzeć ten serial za jednym posiedzeniem?
Bądźmy szczerzy. Oglądasz dwa sezony Flaybag z rzędu. Po prostu nie może być innego wyniku. Serial został stworzony przez Phoebe Waller-Bridge, która jest także gwiazdą. Jej postać ma na imię Flaybag. To niezapomniane imię.
Spektakl działa, bo sprawia wrażenie lustra. Szczególnie lustro dla młodych kobiet próbujących dowiedzieć się, kim są. On nie daje ci odpowiedzi. Odzwierciedla chaos.
Obsada i główna rola
Tytułową rolę odgrywa Phoebe Waller-Bridge. Jest twórczynią serialu. Ona jest główną aktorką. Jej charakter jest wyjątkowy. Ostry humor. Jej spojrzenie na życie jest głównym powodem, dla którego widzowie powracają do tego serialu. To nie tylko komedia. To studium samozniszczenia i przetrwania.
“Powinieneś obejrzeć oba sezony tej komedii z udziałem kobiet za jednym posiedzeniem. Będziesz chciał spojrzeć sobie w oczy, zamiast odwracać wzrok od lustra.”
Sian Clifford jako Claire: Klej, który trzyma wszystko razem
Sian Clifford gra Claire, starszą siostrę Phlebaga. Na pierwszy rzut oka są one niekompatybilne, jak olej i woda. Są przeciwieństwami niemal we wszystkim. Jednak ich tarcia maskują zdrowie struktury rodzinnej stworzonej przez Priestleya.
Claire nie jest tylko „normalną” dziewczyną. Ona jest kotwicą.
Podczas gdy Phlebag unosi się na fali żalu, posługując się sarkazmem i złymi decyzjami, Claire trzyma się codzienności. Jest twarda. Przestrzeganie zasad. Ta, która koloruje swój kalendarz i wierzy, że jeśli będziesz postępować zgodnie z instrukcjami, życie się nie rozpadnie. Ta dotkliwość zapobiega całkowitemu rozpadowi rodziny.
„Claire ma dach nad głową”.
Bez niej chaos Phlebuga mógłby ich pochłonąć. Reprezentuje stabilność, której desperacko potrzebują, nawet jeśli Phlebug jej nienawidzi. To nie ma nic wspólnego z dobrem lub złem. Chodzi o to, żeby tam być. A w serii zdefiniowanej przez nieobecność jej obecność jest najpotężniejsza ze wszystkich.
Duch za czwartą ścianą
Nie da się rozmawiać o Fleabagu, nie wspominając o Bo. Nie było go w kadrze. Odcinek „Człowiek, który popełnił samobójstwo” przenosi nas w czasie pomiędzy pierwszym a drugim sezonem. Szczerze, czy Jenny Rainsford ją gra? Ten obraz pozostaje z nami długo po tym, jak ekran zgaśnie.
Rzadko go widujemy. Tylko krótkie błyski. Ich życie szybko i nagle znika w otchłani. Ale co z tymi chwilami? Są kotwicami. Za każdym razem, gdy w serialu pojawia się scena, w której śmieją się, piją i mieszkają w mieszkaniu pachnącym starym winem i dobrymi wspomnieniami, pęka mi serce. To oczywiście najciekawsza część całej serii. Jednak jest to także rana, która nigdy się nie zagoi.
Zwracając się do publiczności, Fleabag wpatruje się w przestrzeń. To wina Shushu z powodu jego samotności.
Dlaczego retrospekcje działają inaczej
Dynamika pomiędzy Fleabagiem i Bo była w pierwszym sezonie bardzo emocjonalna. Wiadomo, że są młodzi. Pijany. Szczęśliwy. To uczucie jest jak wieczna przyjaźń, która nagle się kończy.
Rainsford wnosi do tej roli żywą, chaotyczną energię. Jest najlepszym przyjacielem, jakiego każdy chciałby mieć, ale jego nieobecność definiuje także całą historię głównego bohatera. Oglądanie tego ponownie wywołuje we mnie ciepłe uczucie. To sprawia, że chłód chwili staje się jeszcze bardziej przejmujący.
„Ona jest duchem w machinie życia Fleabaga”.
Spektakl nie marnuje czasu. To był dla nich szok. Przypomina ci o tym, co straciłeś. To sprawia, że zastanawiasz się: jak dalej żyć, gdy umiera Twoja najbliższa dusza? Nie inaczej jest w przypadku Fleabag. Był rozproszony. Sypia z różnymi ludźmi. Rozmawia z Bogiem. Jest mu po prostu odpowiednio smutno.
Bo to coś więcej niż tylko postać. On jest lustrem. Jego serce stwardniało, gdy zobaczył Fleabag, zanim popadła w smutek. Bez niego Fleabag, jaki znamy, nie istniałby. Tylko kobieta może uciec z pustki. W tej pustej przestrzeni znajdowała się twarz Jenny Rainsford.
Dlaczego Fleabag przypomina tajną spowiedź
Istnieje szczególne uczucie samotności, które pojawia się tylko wtedy, gdy jesteś sam przed ekranem i Fleabag o tym wie. To coś więcej niż tylko program telewizyjny. To 12 odcinków surowego, niefiltrowanego ludzkiego chaosu opakowanego w wyraźną inteligencję. Większość nazywa to komedią. Najlepiej sklasyfikować to jako tragedię w formie pointy. Formularz jest prosty. Dwa sezony składają się z sześciu odcinków, a każdy odcinek trwa około 25 minut. Można go obejrzeć w weekend. Prawdopodobnie to zrobisz.
Phoebe Waller-Bridge nie tylko zagrała w nim. Ona to napisała. To jest ważne. Zdobył nagrodę Emmy dla najlepszego aktora pierwszoplanowego w serialu komediowym i szczerze mówiąc, na to zasłużył. Sądząc po sposobie, w jaki patrzy w kamerę, czwarta ściana jest nie tylko zburzona, ale zniszczona. Zostało usunięte. To agresywna forma intymności.
Czwarta ściana to siatka bezpieczeństwa
Dlaczego ta metoda działa tak dobrze? To niebezpieczne. Większość seriali udusiłaby się tą zarozumiałością. Ale Phoebe Waller-Bridge sprawia, że bezpośredni apel do widza wydaje się być mechanizmem przetrwania. Rozmawia z nami, bo rozmowa z innymi postaciami byłaby zbyt bolesna i szczera.
Niektórzy widzowie uznali to za manipulację. Mówili, że to bardzo sprytne. Ale przyjrzyj się bliżej. Fabuła tego spektaklu jest zaskakująco prosta. Nie jest wymagane skomplikowane klejenie montażowe. Wymagana jest cisza. W najbardziej dramatycznych momentach nie mówi nic. Jeśli się powstrzymasz i czekasz na dowcipną ripostę, ból jest prawdziwy.
„Chciałbym, żeby trwało to dłużej, ale wiem, że tak się nie stanie”.
To nie tylko słowa bohaterów. To są nasze. Nawet gdy patrzymy, jak się niszczy, chcemy spędzać z nim więcej czasu.
Lustro współczesnego cierpienia
„Fleabag” to „dla innych”. Jest wyciśnięty z historii w prime time. Źli ludzie, którzy śmieją się z pogrzebów. Ten program przemawia do miliarda ludzi, którzy doświadczają życia jako duchów. To nie jest dramat elitarny. To populizm przebrany za sztukę wysoką.
Ton pierwszego sezonu to mistrzostwo. To jest ostre. To jest bardzo interesujące. To destrukcyjne. Tempo spadło w drugim sezonie. Pozwala oddychać. I to cię łamie.
Wielu widzów odczuwało dziwną bliskość z głównym bohaterem. Jest tak niegrzeczny, że jest bardzo samolubny. Sypia z księdzem, który ma ocalić jego duszę, lecz zamiast tego zakochuje się w nim i niszczy jego duszę. Zranił swoją siostrę. Zranił przyjaciela. Ale wspieramy to bez względu na wszystko. Dlaczego? Ponieważ szczerze mówi o swoich wadach.
Większość postaci w telewizji jest sterylizowana. Fleabag nie. Jest sprzeczny. Cierpi, bo cierpi. Świat zareagował złym traktowaniem go, co wzmocniło jego światopogląd. To pułapka. Wszyscy jesteśmy uwięzieni.
Wpływ emocjonalny
Zaczynasz to oglądać, myśląc, że to po prostu dziwaczna komedia. Dziewczyna mówi do kamery. To jest bardzo interesujące. Pomiędzy 4 a 5 odcinkiem płaczę. Niezbyt schludne, powstrzymywane łzy. Brzydki, dławiący szloch. Nawet nie wiesz dlaczego.
Smutek związany z tym programem jest ciężki. Chodzi o śmierć matki. Chodzi o niezdolność do właściwej żałoby. O tym, co mówisz, żeby przyciągnąć uwagę ludzi i o tym, co mówisz, żeby ich odepchnąć.
Niektórzy fani wolą pierwszy sezon. Energia jest wyższa. Żarty szybko się rozchodzą. Ale prawdziwe bicie serca zaczyna się w drugim sezonie. Prędkość jest stosunkowo niska. Bardziej dojrzali. Ma to konsekwencje.
Dlaczego nie mogę przestać?
Czas trwania to sztuka. 26 minut wydawało mi się 10 minutami. „Jeszcze raz” – mówię sobie. Napisy zaczną się wyświetlać, zanim się zorientujesz. Siedzisz w ciemności. Czujesz się pusty.
Phoebe Waller-Bridge poszła dalej. Robi inne rzeczy. Świat poszedł dalej. Ale w ciągu 12 godzin oglądania Fleabag uchwyci Twoją duszę. Przypomina, że bycie trudną osobą jest często tylko objawem głębokich ran.
Zakończenie nie wiąże wszystkiego w zgrabny węzeł. Ona po prostu… przestała. I tam właśnie zostałeś. Z ciszą. I z aparatem. I zdajesz sobie sprawę, że ty także ignorujesz prawdę, aby zachować twarz.
To dobry występ. To wspaniałe przedstawienie. To może być najlepszy występ tej dekady. A może czujesz się mniej samotny w zatłoczonym pokoju.
