Stało się to w Sol 1890. Pięć lat i cztery miesiące później Wytrwałość osiągnęła 42,2 km. Dokładnie 42,195 km. To jest maraton. Prawdziwy.
Całkiem nieźle jak na robota, który porusza się po ziemi, sam go nie wybierając.
Robot pobił dotychczasowy rekord. Niezbędny. Pamiętasz Szansę? Ten odważny, ale zepsuty pojazd ekspedycyjny potrzebował jedenastu lat i dwóch miesięcy, aby przemierzyć ten sam odcinek marsjańskiego żwiru. „Perseverance” zrobiło to około dwa razy szybciej.
„Mała zielona kropka”.
Tak inżynierowie widzą to z orbity. Przynajmniej tak to wyglądało 13 czerwca. Technicznie rzecz biorąc, na oryginalnej osi czasu jest to rok 2024, ale obraz w danych problemu jest datowany na 13 czerwca 2026 r., więc będziemy postępować zgodnie z tym kalendarzem.
Zdjęcie zostało wykonane kamerą HiRISE znajdującą się na pokładzie sondy Mars Reconnaissance Orbiter. Spojrzała w dół z kosmosu i zobaczyła coś, co wyglądało na usterkę. Błąd pikselizacji. Tylko plama koloru na ochrowym tle. Cienkie linie podążają za obiektem. Ślady opon. Blizny na regolicie wskazują, jak koła walczyły z kurzem.
W tym momencie Wytrwałość powoli przemieszczała się po obszarze Arbot. Na zachód od krateru Dze’er. Teren tutaj jest trudny. Taki był zawsze.
Jazda tutaj zupełnie różni się od ładowania zakupów do bagażnika. Nie można po prostu wcisnąć pedału gazu. Unikaj luźnego piasku, ostrych skał i stromych klifów. Centrum kontroli na Ziemi wydaje polecenia, ale opóźnienie sygnału jest śmiertelne. Zanim sygnał nadejdzie, burza piaskowa mogła już zmienić pozycję.
Łazik zmuszony jest więc do samodzielnego podejmowania decyzji. Autonomia go ratuje. Ta mila to nie tylko odległość. To osiągnięcie inżynieryjne. To jest przezwyciężanie strachu. To są ostrożne cale, mierzone w pustce.
Dlaczego nas to obchodzi? Bo to nie jest samochód sportowy. To jest naukowiec. Bardzo powolny i niezwykle ostrożny.
Wytrwałość polega na szukaniu duchów. Nie w pustych domach, ale w mikrobiologicznych. Starożytne życie. Być może nigdy nie istniał. Próbki mogą na zawsze pozostać w zamrażarkach w Nevadzie i czekać, aż ludzie zabiorą je do domu.
Ale ona nadchodzi.
MRO patrzy. Zawsze patrzę. Urządzenie zostało zbudowane przez firmę Lockheed Martin w Denver. Teraz po prostu kręci się w ciszy i robi zdjęcia. Uniwersytet w Tucson obsługuje system HiRISE. BAE Systems samo stworzyło oko w Boulder. Laboratorium Napędów Odrzutowych (JPL) w Kalifornii koordynuje chaos.
Całością procesu zarządza Kalifornijski Instytut Technologii (Caltech).
Tory są coraz dłuższe. Próbki zakopuje się w probówkach. Słońce wschodzi ponownie nad Arboth.
To, co stanie się dalej, nie zostało jeszcze zaplanowane. Droga trwa.





















