Nowe dane z brytyjskiego programu monitorowania motyli (UKBMS) ujawniają uderzający paradoks brytyjskiej dzikiej przyrody: podczas gdy niektóre gatunki motyli świetnie się rozwijają dzięki ocieplającemu się klimatowi, wiele z najbardziej znanych gatunków w kraju boryka się z gwałtownym i niepokojącym spadkiem liczebności.
Ten ogromny zbiór danych, obejmujący prawie 50 lat i oparty na ponad 44 milionach rekordów nauki obywatelskiej, stanowi złoty standard w zrozumieniu, w jaki sposób różnorodność biologiczna reaguje na zmieniający się świat. Wyniki pokazują rosnącą przepaść pomiędzy gatunkami ogólnymi (tymi, które potrafią przystosować się do różnych środowisk) a gatunkami specjalistycznymi (tymi, które są powiązane z bardzo specyficznymi siedliskami i źródłami pożywienia).
Zwycięzcy: gatunki adaptacyjne, które dobrze radzą sobie w ciepłym klimacie
Wraz ze wzrostem temperatury liczba motyli zdolnych do życia w różnych środowiskach, takich jak ogrody, parki i pola uprawne, szybko rośnie. Ponieważ motyle są stworzeniami zimnokrwistymi, cieplejsza pogoda może wydłużyć ich okres lęgowy i pozwolić im rozszerzyć swoje terytoria dalej na północ, do Szkocji i północnej Anglii.
Niektóre gatunki wykazują obecnie znaczny wzrost:
– Admirał: Te motyle tak dobrze przystosowały się do upałów, że niektóre z nich spędzają teraz zimę w Wielkiej Brytanii.
– Pomarańczowy: Od 1976 roku liczba ludności wzrosła o ponad 40%.
– Przecinek (mellowberry): Gatunek ten wykazuje stałą poprawę na przestrzeni dziesięcioleci.
– Czarna jagoda (borówka amerykańska): Kiedyś jeden z najrzadszych gatunków w Wielkiej Brytanii, obecnie powraca do zdrowia dzięki ukierunkowanym pracom ochronnym.
– Wielka Borówka: Prawdziwa historia sukcesu w dziedzinie ochrony środowiska; gatunek ten został przywrócony po uznaniu go za wymarły w 1979 roku.
Przegrani: wysoki koszt specjalizacji
Podczas gdy „generaliści” kwitną, „specjaliści” przeżywają kryzys. Są to motyle, których przetrwanie zależy od bardzo specyficznych roślin lub delikatnych siedlisk, takich jak łąki kredowe i polany leśne. Ponieważ siedliska te zanikają z powodu intensywnego rolnictwa lub rozwoju miast, motyle te nie mają dokąd pójść.
Zmniejszenie liczby tych specjalistów wygląda naprawdę dramatycznie:
– Borówka biała: Populacja spadła o 80%.
– Perlisty: Liczebność tego gatunku spadła o 70%, głównie dlatego, że ich gąsienice żerują wyłącznie na fiołkach.
– Ule: Pomimo stosunkowo dużej zdolności adaptacji, liczebność tego niegdyś pospolitego motyla spadła o 87%.
„Podobnie jak sklepy rodzinne i tradycyjne rzemiosło zniknęły z głównych ulic naszych miast, tracimy różnorodność motyli, które mogłyby istnieć w naszych zniszczonych i uproszczonych krajobrazach”. — Prof. Richard Fox, dyrektor ds. nauki, ochrona motyli
Dlaczego to ma znaczenie: luka w siedliskach
Głównym problemem jest brak „połączenia ekologicznego”. Nawet jeśli klimat stanie się bardziej sprzyjający dla gatunku, nie będzie on mógł przenieść się na nowe terytoria, chyba że zostaną stworzone odpowiednie „odskocznie” – skrawki siedlisk, które ułatwią im migrację.
Wiele motyli jest niezwykle wybrednych zjadaczy. Na przykład Duke of Burgundy wymaga pierwiosnka i szczawika, podczas gdy Cesarz zależy od konkretnego gatunku wierzby. Kiedy te specyficzne rośliny znikają w wyniku zmiany użytkowania gruntów, motyle znikają wraz z nimi.
Ekolodzy walczą z tym zjawiskiem, tworząc różnorodne rezerwaty przyrody – takie jak Magdalen Hill Downs – gdzie rośnie wiele gatunków dzikich kwiatów, w tym damselfish, ropucha i knapweed, tworząc szwedzki stół różnych gatunków.
Wniosek
Populacje motyli w Wielkiej Brytanii przechodzą zasadniczą przebudowę; Chociaż zmiana klimatu zapewnia przewagę odpornym generalistom, nie może zrekompensować szybkiej utraty wyspecjalizowanych siedlisk potrzebnych wielu naszym najbardziej wyjątkowym gatunkom. Przetrwanie różnorodności biologicznej w Wielkiej Brytanii zależy obecnie od tego, czy wysiłki na rzecz ochrony będą w stanie dotrzymać kroku fragmentacji naturalnego krajobrazu.





















