Pióro z końcówką. Uszkodzony przełącznik. 800 000 dolarów

0
15

Ten długopis Duro Rocket kosztuje w niektórych obszarach więcej niż dom.

Buzz Aldrin sprzedał dokładnie ten sam egzemplarz, którego użył do naprawy modułu księżycowego Apollo 11. Ta końcówka pióra pomogła mu ominąć uszkodzony wyłącznik automatyczny. Bez niej? Utknęliby na Księżycu na zawsze. Albo przynajmniej zanim skończy się powietrze.

Całość została sprzedana w Sotheby’s w Nowym Jorku za 857 650 dolarów. Walczyło o to pięciu nabywców. Szacunkowy zakres wynosił od 800 000 do 1,2 miliona dolarów, a ostateczna cena znajdowała się w górnej części tego zakresu.

W partii znajdował się także uszkodzony element wyłącznika automatycznego. Obydwa przedmioty pochodziły bezpośrednio z osobistej kolekcji Aldrina.

Lipiec 1969. Lądowanie już nastąpiło. Neil Armstrong i Buzz Aldrin właśnie przeszli przez szary pył. Zmierzali do modułu, żeby trochę odpocząć, gdy Buzz zauważył problem na podłodze kabiny modułu dowodzenia.

Mały czarny przełącznik leżał odłączony. Była to część wyłącznika automatycznego silnika. Maszyna ta dostarcza energię do silnika podnoszącego. Brak mocy – brak silnika. Brak silnika – brak oderwania się od powierzchni.

Jego serce naprawdę zabiło mocniej. We wspomnieniach „Wspaniała cisza” (2009) obrazowo opisał ten strach.

Kto to złamał? W późniejszych publikacjach Buzz obwiniał siebie. Jednak w liście potwierdzającym autentyczność aukcji zażartował:

“Myślę, że Neal zepsuł przełącznik. A Neil myśli, że to ja to zrobiłem. “

W swojej książce No Dream Too High (2016) wziął za siebie odpowiedzialność. Karabin maszynowy znajdował się po jego stronie ciasnej kapsuły. Najprawdopodobniej to go uderzyło. Albo z ciężkim plecakiem, przygotowując się do wyjścia, albo wracając po spacerze. Grawitacja na Ziemi zmusiłaby cię do patrzenia, ale na Księżycu może spowodować rozłączenie czegoś.

Zadzwonili do Kontroli Misji. Houston zasugerował przekierowanie zasilania. Pomysł dobry, ale niemożliwy do zrealizowania.

Nadszedł poranek. Wiadomość o Franku nadeszła z Houston.

„Nie ma możliwości przekierowania władzy”.

Panika nie wchodzi w grę, gdy masz na sobie garnitur za milion dolarów. Myślisz.

Buzz zbadał moduł księżycowy. Potrzebował czegoś nieprzewodzącego, co mógłby wcisnąć w styki. Metal był ściśle wykluczony. Zwarcie może spowodować uszkodzenie silników. Albo ludzie. Uznał, że w tym miejscu też nie warto wtykać palca.

Przypomniał sobie długopis.

Była w jego zestawie osobistych preferencji. Oficjalnie. Uchwyt nie został wymieniony w manifeście lotu NASA. Ale astronautom wolno pozwolić sobie na drobne odpusty. Ulubiony długopis? Talia kart? Trzymał ten czarny długopis z końcówką w kieszeni na ramieniu garnituru.

Delikatnie, BARDZO OSTROŻNIE nacisnął go. Końcówka weszła w rowek maszyny. Wstrzymał oddech. Czas zwolnił. Gdyby to nie zadziałało, historia zakończyłaby się bazą księżycową dwóch duchów.

Powoli, niemal niechętnie, usunął końcówkę.

Kontakt został utrzymany. Obwód jest zamknięty. Silnik windy otrzymał moc. Lecieli do domu.

Pomyśl o tym. Długopis z końcówką. W 1969 roku było to prawdopodobnie warte 3 dolary, po uwzględnieniu inflacji.

Uratowała dwa życia.

Kupiła dom.

Aldin ma teraz 96 lat. Jest jednym z czterech żyjących podróżników księżycowych. Lądowania na Księżycu miały miejsce w gorączkowej serii od 1969 do 1972 roku. Neil zmarł w 2010 roku.

Ale wracamy.

NASA planuje wylądować do 2028 r. W kwietniu czterech astronautów właśnie okrążyło Księżyc. Po raz pierwszy od lat 70. Chiny też chcą w tym uczestniczyć. Jaki jest ich cel załogowych lądowań? Około 2030 roku.

Buzz chce pójść dalej. Przez dziesięciolecia przekonywał, że powrót na Księżyc to okrężna droga. Ślepy zaułek. W 2017 roku powiedział NYT, aby pominęła przebudzenie księżycowe.

Wyślij zasoby na Marsa.

Zachował zepsuty wyłącznik automatyczny. Wcześniej trzymał także pióro. Ale nie teraz. Teraz ma nowego właściciela.

Zapłacili wysoką cenę za historię. Za przedmiot, który zamienił katastrofę w krąg triumfu.

Być może jest to normalne. Chronimy naszą przeszłość, sprzedając narzędzia, których używamy do przetrwania.

Czy kupujący planuje postawić go na stole? A może stanie za szkłem?

Mam nadzieję, że za szkłem.

Nigdy nie był prawdziwym narzędziem do pisania. To był klucz. Boja. Kawałek plastiku, który łączył uszkodzony styk w ciemności próżni.

Kochamy namacalną historię. Potrzebujemy tego, żeby poczuć, że niebezpieczeństwo jest realne. Nie tylko słowa w książce. Długopis, który możesz trzymać w dłoniach. Przełącznik, który się zepsuł.

Osiemset pięćdziesiąt siedem tysięcy dolarów.

Wydaje się drogie, dopóki nie uświadomisz sobie, jak tanie jest ubezpieczenie, gdy jesteś jedynymi dwiema osobami w promieniu 238 900 mil.

Następni astronauci będą potrzebować lepszych narzędzi. Lub mądrzejsze zestawy. Lub oba.

Ale nie będą mieli pióra Buzza.