Impas w sprawie traktatu pandemicznego: dlaczego „negocjacje fantastyczne” Zachodu kończą się fiaskiem

0
10

Wysiłki Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mające na celu zawarcie globalnego traktatu pandemicznego napotkały krytyczną przeszkodę. Minęło pięć lat negocjacji i proces faktycznie utknął w martwym punkcie nie z powodu różnic technicznych, ale z powodu zasadniczego impasu politycznego. Kraje Globalnego Południa odmawiają podpisania porozumienia, które uważają za nieuczciwe, wysyłając jasny sygnał Globalnej Północy: Status quo ostatniej pandemii nie będzie już dłużej akceptowany.

Ten impas nie jest jedynie biurokratycznym opóźnieniem; reprezentuje schizmę w porządku międzynarodowym. Jeśli traktat upadnie, wyślemy sygnał, że światu brakuje ram współpracy niezbędnych do przetrwania kolejnego kryzysu biologicznego.

Konflikt interesów: informacja a dostęp

W centrum negocjacji znajduje się prosta, ale nierozwiązana wymiana interesów.

  • Globalny popyt na północ: Bogate kraje, szczególnie w Europie i Ameryce Północnej, chcą obowiązkowego udostępniania danych. Domagają się, aby kraje Globalnego Południa – gdzie statystycznie najbardziej prawdopodobne jest pojawienie się kolejnej pandemii – udostępniły dane genetyczne i wczesne oznaki pojawiających się patogenów.
  • Sprzeciw żądaniom Globalnego Południa: W zamian za te istotne informacje kraje te żądają gwarantowanego dostępu do szczepionek, leków i technologii umożliwiających ich lokalną produkcję.

To nie są tylko „technokratyczne negocjacje”. To jest kwestia sprawiedliwości. Podczas pandemii Covid-19 bogate kraje zapewniły sobie wczesny i tani dostęp do szczepionek, podczas gdy biedne kraje borykały się z opóźnieniami, niedoborami i zawyżonymi cenami, co prowadziło do możliwych do uniknięcia zgonów i załamania gospodarczego. Globalne Południe nalega obecnie, aby równość w dostępie do szczepionek była obowiązkową częścią każdego nowego traktatu, a nie dobrowolną propozycją.

Martwy punkt Zachodu

Europa pozycjonuje się jako główny zwolennik traktatu, mając nadzieję pokazać, że międzynarodowy konsensus jest nadal możliwy w podzielonym świecie. Jednak to przywództwo jest podważane przez odmowę zajęcia się podstawową przyczyną oporu.

Przez półtorej dekady zachodni negocjatorzy traktowali traktat jako fait dokonany (fait dokonany), ignorując uzasadnione roszczenia krajów rozwijających się. Obecny projekt sugeruje, że jedynie 20% leków powinno być zarezerwowane dla krajów Globalnego Południa, przy czym dzielenie się technologią pozostaje ograniczone. To znacznie odbiega od tego, co te kraje uważają za sprawiedliwą rekompensatę za dostarczenie danych biologicznych.

Przemysł farmaceutyczny w naturalny sposób sprzeciwia się obowiązkowym modelom podziału i podziału zysków. Jednak wina leży po stronie rządów, a nie tylko korporacji. Rządy wywierają wpływ na firmy farmaceutyczne poprzez dotacje i gwarancje zysków, aby zapewnić równy dostęp. Nie korzystając z tej władzy, zachodni przywódcy angażują się w to, co krytycy nazywają „negocjacjami fantastycznymi”** – dążenie do porozumienia ignorującego realia polityczne w terenie.

Dlaczego ten ślepy zaułek jest ważny

Konsekwencje tego niepowodzenia wykraczają daleko poza zdrowie publiczne.

  1. Erozja globalnego zaufania: Traktaty międzynarodowe to „słabe więzi”, które spajają system globalny. Kiedy potężne kraje odmawiają zajęcia się historycznymi nierównościami, podważają zaufanie niezbędne do przyszłej współpracy.
  2. Fragmentacja odpowiedzi: W miarę słabnięcia wysiłków wielostronnych kraje zwracają się w stronę rozwiązań jednostronnych lub dwustronnych. Na przykład Stany Zjednoczone negocjują obecnie własne globalne systemy monitorowania zdrowia poza ramami WHO. Ta fragmentacja sprawia, że ​​skoordynowana globalna reakcja na kolejną pandemię staje się mniej prawdopodobna.
  3. Ostrzeżenie na przyszłość: Pandemia Covid-19 pokazała, że ​​„potęga prawa” i wąskie interesy narodowe często przeważają nad współpracą międzynarodową. Jeśli Globalna Północ nie wyciągnie wniosków z tej historii, następny kryzys prawdopodobnie spotka się z tą samą nierównością i chaosem.

Wniosek

Świat pilnie potrzebuje ram funkcjonalnych, aby przygotować się na następną pandemię i zareagować na nią. Jednakże umowa oparta na nierównych warunkach nie jest umową. Dopóki kraje zachodnie nie uznają potrzeby prawdziwej równości – przekształcenia dobrowolnej dobrej woli w wiążące zobowiązania – traktat pandemiczny pozostanie raczej symbolem porażki dyplomatycznej niż instrumentem globalnego bezpieczeństwa.