Czekali.
Na długo przed tym, jak niebiańskie skały spadły na Ziemię, w Ameryce Północnej rozpoczęło się już masowe niszczenie organizmów żywych.
Naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa przeanalizowali 66 milionów warstw gleby w Kolorado. Znaleźli liczne mikroskamieniałości grzybów. To potwierdza: asteroida zabiła dinozaury nie tylko siłą uderzenia. Wywołało to globalny rozkwit grzybów. Ale tu tkwi haczyk. Nastąpiło drugie kwitnienie. Cichszy, ale także bardziej zabójczy, występujący dziesiątki tysięcy lat zanim spadła kula ognia.
Grzyby to formy życia, które rozwijają się podczas katastrof
Tło
Zwykle mówimy o asteroidzie. O Wielkim Wybuchu. O końcu okresu kredowego. Jednak badacze – Rossanna Baker i Arturo Casadevall – znaleźli dowody na wcześniejszy kryzys. Około 30 000 lat przed uderzeniem nastąpił wybuch aktywności grzybów. Wysoka gęstość zarodników.
Dlaczego? Z powodu wulkanów w Indiach.
Pułapki Dekanu. Erupcje na dużą skalę. Spadek temperatury. Ekosystemy znajdują się pod ogromnym stresem. Niektóre gatunki zaczęły wymierać na długo przed uderzeniem asteroidy.
Wszystko jest logiczne, jeśli spojrzeć na to z tego punktu widzenia. Aktywność wulkaniczna osłabiła pozycję ekosystemów. A asteroida była tylko ostatecznym ciosem.
Baker ujął to prosto: „Istnieją inne dowody z zapisu kopalnego, że w tym okresie wymarły niektóre gatunki”.
Zatem planeta nie była zdrowa przed uderzeniem. Już krwawiła.
Wydarzenie główne
Następnie doszło do zderzenia z asteroidą Chicxulub.
W Basenie Denver warstwy skał opowiadają brutalną historię. W warstwach odpowiadających momentowi uderzenia asteroidy następuje gwałtowny wzrost obecności grzybów w porównaniu z pyłkami czy pozostałościami roślin. Roślinność obumarła. Grzyby przejęły wszystko.
Jest to zgodne z tym, co naukowcy odkryli kilka lat temu w Nowej Zelandii. Ale wtedy był to jedyny lokalny obiekt badań. A to? To jest Ameryka Północna. To zmienia lokalną anomalię w globalny wzorzec.
Okres kredowy zakończył się z hukiem, to prawda. Ale to też skończyło się pleśnią. Wszędzie.
Konsekwencje i tajemnice
Potem wydarzenia przybrały dziwny obrót.
Około 2000 lat po rozpoczęciu paleocenu, czyli dziesięć tysięcy lat po uderzeniu asteroidy, powrócił zakwit grzybów.
Nie wiemy dlaczego. Żadnych większych erupcji, żadnych asteroid. Po prostu… wzrost.
Naukowcy przeanalizowali także dane z basenu Williston w Północnej Dakocie. Ta sama epoka. Podczas uderzenia asteroidy nie zarejestrowano tam żadnego przypływu grzybów. Dziwny? Tak. Ale jest tam inny rodzaj skały. Pytania dotyczące zachowania skamieniałości są nieuniknione. Potwierdzono tam jednak dane dotyczące okresów przed i po uderzeniu asteroidy.
To nie był lokalny wypadek w Kolorado. Był to wzór obowiązujący na całym kontynencie.
Zwycięstwo ciepłych ciał
To zmienia sposób, w jaki ssaki przeżywają.
Lubimy myśleć, że ssaki przeżywają, ponieważ są małe, przebiegłe lub kopią. Może. Nauka wskazuje jednak na czynnik fizyczny. Ciepły.
Gady to zwierzęta zimnokrwiste. Ich ciała mają niższą temperaturę. Idealne warunki dla zarodników grzybów. Ssaki są stałocieplne. Wyższa temperatura ciała stwarza nieprzyjazne środowisko dla grzybów.
Masowe rozprzestrzenianie się grzybów dało ssakom krytyczną przewagę nad gadami
Casadevall podsumował to: ssaki podbiły planetę, ponieważ ich „wewnętrzny piec” zapobiegł gniciu. Podczas gdy dinozaury zmagały się z zarodnikami i umierającą roślinnością, małe ssaki otrząsnęły się z wilgoci, pleśni i śmierci.
Wyewoluowały podczas grzybowej apokalipsy. A ich krew była na tyle gorąca, że mogli to przetrwać.
Wyniki opublikowano w czasopiśmie PNAS i przeszły rygorystyczną recenzję.
Przyzwyczailiśmy się myśleć, że wszystko wydarzyło się w ciągu jednego dnia. Jeden zły dzień. Ale zdarzyło się to trzy razy.
Co jeszcze przegapiliśmy?





















