Pluton w ruchu: osuwiska na planecie karłowatej

0
8

Wystąpiły tam osunięcia ziemi.

I nie mówimy tylko o poruszającym się kurzu. Mówimy o ogromnych blokach lodu, które mogłyby pogrzebać całe miasta, gdyby spadły na Ziemię.

Dowody przechowywane są w archiwach misji New Horizons, która przeleciała obok Plutona w 2015 roku. Szczegółową analizę przeprowadził zespół naukowców pod kierownictwem geologa Marco Discenzy. Dokładnie przestudiowali zdjęcia wykonane przez kamerę LORRI, która może wykrywać obiekty o szerokości nawet 98 stóp (około 30 metrów). Co znaleźli? Przekonujące dowody z sześciu oddzielnych osuwisk. Wszystkie spadły na wewnętrzne zbocza kraterów znajdujących się wzdłuż zachodniego krańca „Sputnik Planitia” – obszaru w kształcie serca, który każdy rozpoznaje, wyobrażając sobie planetę karłowatą.

Niektórzy mogą powiedzieć: „Czy Pluton nie jest po prostu zamarzniętą skałą?”

Kiedyś wyglądał dokładnie tak. Ale przyjrzyj się bliżej.

Jak dotąd wszędzie widzieliśmy oznaki osunięć ziemi. Na Marsie, na Ceres, na lodowych satelitach krążących wokół gazowych gigantów. Nawet Charon, księżyc Plutona, wykazuje oznaki podobnych procesów. Ale sam Pluton? To jest pierwszy raz.

Tak wygląda zdjęcie:

  • Jedno gigantyczne osuwisko spadło na głębokość 1,4 mili (około 2,25 km) wewnątrz krateru Coughlin. Najprawdopodobniej było to spowodowane uderzeniem w pobliżu krawędzi krateru, które podważyło jego stabilność.
  • W kraterze Giclas odkryto dwa inne osuwiska.
  • Trzy kolejne znaleziono w nienazwanym kraterze.

Szczątki nie leżały tylko na dnie. Rozprzestrzeniają się na zewnątrz, tworząc duże piargi. Niektóre z nich rozciągały się na ponad dziewięć mil (około 14,5 km) od źródła. Materiał wydaje się miejscami nierówny, co wskazuje, że stoczyły się gigantyczne bloki stałego lodu. W miejscach oderwania się materiału skały pozostają ostre, wklęsłe i czyste.

To jedne z najbardziej mobilnych osuwisk, jakie kiedykolwiek widzieliśmy w Układzie Słonecznym.

Dlaczego tak się dzieje? Niska grawitacja pomaga. Lód również odgrywa rolę. Nie trze jak kamień o ziemię na naszej planecie. Największy kość skokowa zajmuje powierzchnię 50 mil kwadratowych. Aby zrozumieć skalę: ten obszar wystarczyłby, aby połknąć duże miasto bez śladu.

Co było przyczyną tych osunięć ziemi?

W przypadku Krateru Kowlina znamy przyczynę: pobliskie uderzenie meteorytu. A co z pozostałą piątką? Nie jesteśmy jeszcze pewni.

Jedna z hipotez wskazuje na stres termiczny. Orbita Plutona jest eliptyczna. Zbliża się nieco do Słońca, przecina orbitę Neptuna, a następnie ponownie się oddala. Ten subtelny cykl ogrzewania i chłodzenia powoduje, że lotne materiały — azot cząsteczkowy, tlenek węgla, metan — z czasem sublimują i kondensują. To rozszerzanie się i kurczenie powoduje powstawanie napięcia w lodzie.

Może to spowodować jego pęknięcie. I upaść.

Prawdopodobnie mamy więcej dowodów. Sonda przeleciała obok w lipcu 2015 roku. Nie pozostał długo. Po prostu nie mamy zdjęć potwierdzających każdy ślad. Planeta zachowała swoje tajemnice. Być może część z nich wciąż kryje się w cieniu, którego nie zadaliśmy sobie trudu sfotografowania.