Czujesz to dosłownie w kościach. Nadchodzi zima. Poziom energii spada. A teraz nauka mówi, że zmiany sezonowe wpływają nawet na skuteczność twoich zastrzyków.
Kiedyś ludzie nie żyli według „pór roku”. To właśnie robią rośliny. Tak właśnie robią niedźwiedzie. A my, rzekomo na szczycie łańcucha pokarmowego, powinniśmy beztrosko przemieszczać się w czasie, nie sprawdzając naszych zegarów biologicznych. Jednak to założenie zaczyna się rozpadać. Coraz więcej badań pokazuje, że nasz układ odpornościowy, hormony, a nawet geny zmieniają się wraz z porami roku.
Analiza dużego zbioru danych wyłania nowe dowody. Laura Barrero Guevara z New York University i jej zespół przeanalizowali 96 randomizowanych, kontrolowanych badań klinicznych z udziałem około 48 000 dzieci. Naukowcy monitorowali reakcję tych dzieci na 14 różnych szczepionek przeciwko odrze, polio, ospie wietrznej i innym chorobom. Dane zbierano na całym świecie: na różnych szerokościach geograficznych i w różnych miesiącach.
Wynik jest jasny. Istnieje rytm sezonowy.
„Najbardziej ekscytującym odkryciem wynikającym z tej pracy jest to, że funkcja ludzkiego układu odpornościowego zmienia się w zależności od pory roku” – mówi Katie Wise z Uniwersytetu w Edynburgu. „Ludzie mogą mieć wbudowany timer sezonowy.”
Ten wzór potwierdza się, gdy spojrzymy na obszary polarne. W umiarkowanych szerokościach geograficznych, zarówno na półkuli północnej, jak i południowej, odpowiedź immunologiczna osiąga szczyt zimą. To koreluje ze światłem. Mniej światła słonecznego w ciągu dnia wydaje się przygotowywać organizm do wzmożonej aktywności.
Bliżej równika? Tu panuje chaos. Odpowiedź immunologiczna zmienia się dramatycznie, ale w nieoczekiwanych momentach. Tutaj szczyt jest spowodowany rotawirusem, tam – polio. To jest trudniejsze do przewidzenia. Obraz ten zaprzecza prostemu modelowi „ciemna zima to silna odporność”.
To obala pierwotną teorię. Zespół spodziewał się, że zmiany sezonowe będą słabsze w regionach tropikalnych, ponieważ długość dnia w pobliżu równika pozostaje stosunkowo stała. Ale tak się nie stało. Wahania okazały się ostre. Oznacza to, że sprawa nie leży jedynie w „mechanizmie zegarowym” słońca. Mogą istnieć inne czynniki. Lub jest to połączenie światła słonecznego i ciepła zmieszanego z opadami atmosferycznymi.
Nie zaczynamy badań od zera. Badanie przeprowadzone w 2020 r. wykazało, że stężenie markerów stanu zapalnego osiąga szczyt zimą i wiosną, w zależności od typu komórki. Inna grupa naukowców odkryła sezonowe zmiany w ekspresji genów w tkance mózgu i jąder. Proces jest w toku. Po prostu jesteśmy spóźnieni na imprezę.
Dlaczego tak się dzieje? Podwzgórze. To jest centrum kontroli. Reguluje rytmy dobowe (dzień/noc) poprzez jądro nadskrzyżowaniowe. Zwierzęta na tym samym obszarze mają oddzielny licznik sezonowy. Wierzyliśmy, że ludzie ją utracili, odrzucając w procesie ewolucji, odkąd nauczyli się budować domy i włączać światła.
„To ten sam mechanizm… po prostu nigdy go nie wykazaliśmy [u ludzi]” – mówi Wise.
Zwierzęta tropikalne mogą dostosować swoją biologię nie do światła, ale do dostępności pożywienia lub pory deszczowej. Może ludzie robią to samo, a może po prostu nie znaleźliśmy jeszcze odpowiedniego „ogniska” obserwacji.
Istnieją inne zegary biologiczne. W Wielkiej Brytanii każdej wiosny liczba urodzeń tradycyjnie gwałtownie rośnie. Do połowy lat 70. Na rynek weszła doustna antykoncepcja. Szczyt zniknął. Technologia zaburzyła rytm biologiczny. Ale do tej chwili żyliśmy zgodnie z harmonogramem.
Jak przydatna jest ta wiedza? Być może tak. Być może nie.
Naukowcy już szepczą o optymalizacji harmonogramów szczepień. Po co robić zastrzyk w czerwcu, skoro w grudniu liczba przeciwciał wzrasta silniej?
Na razie trzymaj się tej myśli.
Liczba przeciwciał nie jest równoznaczna z przeżyciem. To tylko metryka. Pogoń za wyższymi wynikami oznacza czekanie. A czekanie jest ryzykowne. Jeśli opóźnisz szczepienie do „idealnego” miesiąca, wówczas w ciągu tych tygodni pozostaniesz bezbronny wobec choroby. Ryzyko przewyższa marginalną korzyść.
Mądry jest tępy. Opóźnianie szczepienia z powodu niewielkiej potencjalnej różnicy w odpowiedzi immunologicznej jest niebezpieczne. Obecnie nie ma żadnych korzyści klinicznych ze stosowania szczepień w okresie przesilenia. Przynajmniej na razie.
Kiedy więc warto się zaszczepić?
Gdy tylko nadarzy się okazja.





















