Myśliwy w trzcinach: kto stał za Lucy?

0
12

Trzy miliony lat temu. Łucja idzie.

Jeszcze nie wie, że ktoś czeka w wodzie. Z czymś dziwnym i nierównym na twarzy.

Naukowcy z Uniwersytetu Iowa odkryli, kto to był. Nadali mu nazwę Crocodylus lucivenator. Szczerze mówiąc, można to przetłumaczyć jako „Lucy Hunter”. Brzmi trochę dramatycznie, ale całkiem trafnie w przypadku plioceńskich bagien w regionie Hadar w Etiopii. Ten krokodyl po prostu nie istniał gdzieś w pobliżu; on dominował. Żył pomiędzy 3,4 a 3 milionami lat temu, co doskonale pokrywa się z okresem Australopithecus afarensis, gatunku do którego należy Lucy.

Lucy oczywiście miała ogromne znaczenie. Jej szczątki odnaleziono w 1974 roku. Był to najpełniejszy szkielet starożytnego przodka człowieka od wielu lat. Udowodnił, że chodzenie na dwóch nogach pojawiło się, zanim urósł mózg. Ale chociaż Lucy opanowywała dwunożność, jej siedliskiem rządziły zęby i woda.

Rozmiar ma znaczenie

O jakich rozmiarach mówimy? Około 12–15 metrów. Może kilka stóp dłużej.

A co z wagą? Dorośli ważyli od 270 do 600 kg. To nie był kolejny gad. To był drapieżnik szczytowy. Zapomnij o lwach i hienach sawanny. W krzakach rzeki Hadar ten konkretny krokodyl był królem. Ukrył się pod powierzchnią wody, milcząc. Tryb zasadzki. Zwierzęta przychodziły się napić i stały się obiadem.

„Jest prawie pewne, że polował na gatunek Lucy.”

Mówi Christopher Brocchu. Wykłada nauki o Ziemi w Iowa. Napisał artykuł o tych odkryciach. Nie twierdzi, że złapali Lucy. Nie możemy tego wiedzieć. Jeden szkielet nie opowiada historii każdego posiłku. Ale zamiar? To było tam. Kolacja była w menu.

Zdał go pysk. A dokładniej kufa.

Brokhu poświęcił 35 lat na badanie starożytnych krokodyli. W 2016 roku był w Addis Abebie. Odwiedziłem muzeum. Spojrzał na te kości i szczęka mu opadła.

Wzgórek.

Dokładnie pośrodku pyska. Krokodyle nilowe? Nie. Amerykańskie krokodyle? Tak. Jest to znak używany do celów demonstracyjnych. Samce opuszczają głowy. Pojawienie się. Może zabiegają o samice? Nie osądzamy. Ale nauka mówi, że ten guz służył do przesyłania sygnałów.

Za nozdrzami znajdował się również niezwykle długi obszar. Bardzo nowoczesny wygląd. Wydłużony. W przeciwieństwie do swoich sąsiadów.

Siniaki i bitwy na kościach

Zespół znalazł więcej niż jeden ząb. Uzyskali 121 skamieniałości. Kości czaszki. Części szczęki. Dziesiątki osób. Większość z nich to fragmenty, jakbyś znalazł puzzle rozsiane po trzech hrabstwach. Ale niektórzy opowiadali pełniejsze historie.

Stephanie Drumheller dokładnie zbadała jedną czaszkę. Obecnie pracuje w Tennessee, ale obroniła doktorat w Iowa. Znalazła zagojone rany. Ślady ugryzień. Stare. Świeży? Nie, stare. Zwierzę przeżyło bitwę. Pewnie z innym krokodylem.

Gryzienie twarzy to klasyczna technika. Kto wygrał, a kto przegrał? Nie wiemy, kto wygrał. Wiemy tylko, że wojownik wyszedł żywy.

Sam Hadar jest wyjątkowy. Miejsce światowego dziedzictwa UNESCO. Tereny zalesione. Rzędy drzew wzdłuż rzek. Pastwiska, które z czasem zamieniły się w mokre bagna. Podczas gdy trzy inne gatunki krokodyli żyły dalej na południe, w Wielkiej Dolinie Rift, Lucy Łowca była właścicielką tego kawałka ziemi. Brak konkurentów. Tylko on, woda i wszystko, co odważyło się podejść do wodopoju.

Przetrwało próbę czasu. Pomimo zmian klimatycznych i zmiany siedlisk przetrwał. Być może dlatego, że był cholernie skuteczny. A może dlatego, że nikt inny nie był w stanie wypełnić jego niszy.

Dlaczego przejmujemy się martwym krokodylem, który żył miliony lat temu?

Być może dlatego, że lubimy wyobrażać sobie naszych przodków w niebezpieczeństwie. To dodaje napięcia narracji o ewolucji człowieka. Nie szliśmy po prostu bezpiecznie przed siebie. Byliśmy przystawką. Potencjalna przekąska. Krajobraz był wtedy bardziej wilgotny, ciemniejszy i bardziej żarłoczny.

Finansowanie tej pracy zapewniła amerykańska Narodowa Fundacja Nauki, Fundacja Leakey i Centrum Zrównoważonego Rozwoju Człowieka na Uniwersytecie Iowa.

Nadal nie mamy ciała. Nie bardzo. Jedynie ślady kości w skale. Tu guzek, tam zagojona rana. Spekulacje na temat rytuałów godowych. Reszta to woda utracona z czasem.