Potwierdzono, że exolunna jest w rzeczywistości dziwnym bliźniakiem brązowego karła?

0
11

O planetach poza naszym Układem Słonecznym wiemy od dziesięcioleci. Ich liczba przekroczyła 6000. A co z satelitami? Pozostały jedynie opowieściami o duchach. Podejrzewamy, że istnieją. Logika podpowiada, że ​​tak powinno być. Ale tak naprawdę nigdy żadnego nie widzieliśmy.

Jeszcze nie. Być może nawet teraz nie jest to do końca prawdą.

Astronomowie korzystający z Bardzo Dużego Teleskopu (VLT) odkryli kandydata w układzie CD-35 2272. Znajduje się on około 73 lata świetlne stąd. Krąży wokół brązowego karła, a nie planety. To znacznie utrudnia zadanie. Bardzo.

Ten obiekt może być pierwszym potwierdzonym egzoksiężycem. Lub może całkowicie zniszczyć nasze definicje.

Nieudana gwiazda z towarzyszem

CD-35 227 to mała gwiazda. Ma około połowy masy naszego Słońca. Wokół niej krąży brązowy karzeł. Pomyśl o nich jak o „nieudanych gwiazdach”. Zaczynają się formować niczym słońca. Ale nie są w stanie uruchomić termojądrowej syntezy wodoru. Są w szarej strefie.

Za duże na planety. Za mali, żeby być prawdziwymi gwiazdami.

Zazwyczaj ich masa waha się od 13 do 80 mas Jowisza.

Nowe odkrycie dotyczy tego brązowego karła. Obiekt jest masywny. Jest gazowy. Wygląda jak planeta. Ale to nie kręci się wokół gwiazdy. Okrąża obiekt, który sam krąży wokół gwiazdy.

„Będąc trzecią dodatkową częścią tego układu, nazywa się go księżycem.”

Badaniami kierował Kevin Hoy. Pracuje na Uniwersytecie Diego Portales w Chile. Badanie opublikowano 22 lipca w czasopiśmie Nature.

Dlaczego terminologia ma znaczenie

W naszym Układzie Słonecznym zasady są jasne. Jowisz jest planetą. Io to księżyc. Io krąży wokół Jowisza. Jowisz krąży wokół Słońca. Tylko.

Ten system nie chce być prosty.

Alisa Zuru, kolejna członkini zespołu, mówi to bez ogródek. Zacieramy granice. Brązowe karły, planety, księżyce. Łączą się. Definicja księżyca wymaga sztywnej konstrukcji. Nie mamy tego tutaj.

Obiekt jest na tyle duży, że można go sklasyfikować jako samodzielną planetę. Nie ma wystarczającej masy, aby być gwiazdą. Jest jednak związany grawitacyjnie z brązowym karłem. To jest satelita. Ale czy on jest księżycem?

Jeśli zdefiniujesz księżyc na podstawie tego, wokół czego się kręci, to jest to księżyc. Jeśli jest zdefiniowany na podstawie własnych właściwości fizycznych, jest to obiekt podgwiazdowy.

Kompromis „exosatu”.

Zespół unika w artykule określenia „exolunna”. Zamiast tego używają egzosatelity.

Jest to bezpieczniejsza opcja. Egzoksiężyc to po prostu ciało krążące wokół innego ciała w innym Układzie Słonecznym. Pozwala to ominąć kopalnię semantyczną.

Stanowi to potwierdzenie odkrycia bez narzucania niewłaściwej klasyfikacji.

To wciąż pierwsze. Pierwsze wykrycie egzoksiężyca, który nie jest standardowym księżycem. Po raz pierwszy widzieliśmy tak ciasny, złożony taniec grawitacyjny poza naszym podwórkiem.

Czy ma znaczenie, jak to nazwiemy?

Nauka i tak działa. Obserwujemy te struktury. Dowiadujemy się, że są dziwniejsze, niż nam się wydawało. Być może powinniśmy napisać podręcznik od nowa. Lub po prostu wzrusz ramionami i zaakceptuj chaos.

Obiekt pozostaje. Definicje się zmieniają. Kontynuujemy obserwację.